3 sposoby na rozwijanie pamięci małego dziecka

W jednej z mądrych książek przeczytałam kiedyś, że pamięć kształtuje się wtedy, gdy się jej używa. I jak tu się z takim stwierdzeniem nie zgodzić? Najlepszym sposobem na ćwiczenie pamięci jest zapamiętywanie i przypominanie sobie pewnych rzeczy i zdarzeń. Ale jak trenować pamięć tego najmniejszego człowieka? Podrzucam Ci trzy sprawdzone sposoby na rozwijanie pamięci dziecka. Zobacz, jak to banalnie proste!

Poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato…
jeszcze raz… i jeszcze raz… i jeszcze raz…

Dzieci są mądre i powtarzać będę to jak mantrę. Choć dwu czy trzylatki nie są jeszcze świadome tego, jak działa ich pamięć, to gdy tylko mogą, dążą do jej rozwijania. Świetnym treningiem dla pamięci są właśnie powtórki. Małe dzieci uwielbiają powtarzalność. Na pewno twój maluch nie raz prosił cię o kilkukrotne przeczytanie jakiejś książeczki czy puszczanie w kółko tej samej piosenki. Znasz to? Założę się, że tak 😉

Takie powtarzanie w kółko pewnych czynności może czasem doprowadzić dorosłego do szaleństwa. Pamiętaj wtedy, że dzięki powtarzalności Twoje dziecko uczy się! Pocieszę cię, że z czasem liczba powtórzeń zmniejsza się. Na początku dziecko potrzebuje sporo powtórek, by trwale coś zapamiętać. W miarę uczenia się większej ilości informacji, zaczyna zapamiętywać szybciej i szybciej.

Kamyczki i patyczki – zbierajcie pamiątki

Tak możecie ćwiczyć pamięć epizodyczną. To pomysł genialny w swej prostocie. Oglądanie pamiątek jest świetnym pretekstem do przypominania sobie wydarzeń czy związanych z nimi osób. Kiedy sobie coś przypominamy, ćwiczymy pamięć 😉

Najprostszym sposobem na przywoływanie wspomnień jest oglądanie fotografii. W obecnych czasach gdziekolwiek się nie ruszymy, tam robimy zdjęcia. Uwieczniamy każdą chwilę, każdy moment, każdą rzecz.

Fajnie, tylko dla malucha setka zdjęć z jednej wycieczki to jednak za dużo. Nawet ty nie masz czasu wszystkich przejrzeć, a co dopiero trzylatek. Takiej liczby zdjęć na pewno nie ogarnie swoją pamięcią. Dlatego rada: wybierz kilka najistotniejszych ujęć i wspólnie je przeglądajcie, przypominając sobie gdzie i z kim byliście, co wtedy robiliście.

Są jednak fajniejsze pamiątki niż zdjęcia. Kamienie, patyczki, muszelki, liście i wszystkie inne skarby znalezione podczas wyjazdu, spaceru czy nawet zwykłego wyjścia na plac zabaw. To są prawdziwe skarby! Zdjęcia można tylko oglądać, a te wszystkie rozmaitości można dotykać, sprawdzać fakturę, wąchać a nawet kosztować 😉

Takie znaleziska najlepiej działają na wyobraźnię i pamięć maluchów. Wielozmysłowe przypominanie i zapamiętywanie jest o wiele skuteczniejsze, bo przywołuje nie tylko wspomnienia, ale też wiele szczegółów i odczuć, jakie im towarzyszyły.

Dlatego zbierajcie muszelki, patyczki, kamyczki i co tylko przyjdzie wam do głowy. To znacznie bardziej wartościowe pamiątki, niż te kupione podczas jakiegoś wyjazdu w sklepie z pamiątkami.

Myślisz teraz pewnie, co ja mam zrobić z tymi wszystkimi „pamiątkami”? Ile kamyków można znieść do domu? Co zrobić z tymi wszystkimi patyczkami?

Odpowiedź jest prostsza niż myślisz! Stwórzcie wspólnie pudełko na skarby i od czasu do czasu do niego zaglądajcie, by powspominać. Oglądajcie, dotykajcie i opowiadajcie wspólnie historie związane z tymi bezcennymi cudeńkami 😉

Opowieści, opowieści…

Przypominanie ćwiczy pamięć. Jak jeszcze skłonić dziecko do tej czynności? Opowieściami. Niemowlak jeszcze niczego ci nie opowie, nie podzieli się z tobą swoimi wrażeniami, nie powie, co zapamiętał. To nic! Na tym etapie to ty opowiadaj mu o minionych wydarzeniach. W ten sposób uaktywnisz procesy zapamiętywania i pogłębiania śladów pamięciowych.

A u starszaków?

Już dwulatka możesz spokojnie zachęcać do aktywnego opowiadania. Jak? Opisuj wydarzenie, w którym wspólnie uczestniczyliście i… CELOWO popełniaj błędy, a następnie pytaj czy tak właśnie było, czy dobrze opowiadasz. Słowo NIE jest jednym z pierwszych świadomie wypowiadanych przez maluchy, dlatego spokojnie twoje dziecko skoryguje opowieść, a dzięki tej metodzie nauczy się uważnego słuchania i przypominania sobie różnych zdarzeń.

A u jeszcze starszych dzieciaków wspólnie ćwiczcie opowiadanie poprzez zadawanie pytań szczegółowych, np. Jakiego koloru był motyl, którego widziałeś na spacerze? czy Ile dzieci bawiło się w piaskownicy?

Czy wiesz że…
Dzieci rodziców, którzy aktywnie zachęcają je do opowiadania, zadając pytania wymagające szczegółowych odpowiedzi, mają lepszą pamięć i osiągają lepsze wyniki w szkole.

Stwórzcie wspólnie rytuał opowiadania o tym, co działo się w ciągu dnia!

Dobrym momentem na podsumowanie dnia i jednocześnie wyciszenie się będzie wieczór. Polecam dla dzieci małych i dużych 😉

Podsumowując, najlepszymi sposobami na rozwijanie pamięci małego dziecka są: powtórzenia, gromadzenie pamiątek oraz opowieści.

Obiecałam, że będzie łatwo i przyjemnie. I co? Chyba się udało? Daj znać w komentarzu, czy już korzystacie z tych metod. Może macie jakąś ulubioną? A może to dla was nowość i zamierzacie wprowadzić te sposoby w życie? Który sposób jest twoim zdaniem najfajniejszy?

Źródło
T. Buzan, Pamięć na zawołanie
N. Minge, K. Minge, Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?
E. Gruszczyk-Kolczyńska, E. Zielińska, Wspomaganie dzieci w rozwoju zdolności do skupiania uwagi i zapamiętywania. Uwarunkowania psychologiczne i pedagogiczne, programy i metodyka

Przeczytaj więcej